czwartek, 10 listopada 2011

Matka polka po raz drugi

Ponowne macierzyństwo tak bardzo różni się od pierwszego. Jest na pewno spokojniej i mam więcej luzu, Już tak nie przeżywam każdego maleńkiego uśmiechu, każdego mrugnięcia i kiwnięcia paluszkiem. I nie staram się "za bardzo".  Przy Wiktorce nie mogłam doczekać się aż będzie siedzieć, potem jak będzie raczkować, chodzić, mówić itd. Przy drugim dziecku staram się delektować każdą chwilą bo wiem jak to szybko mija. Wiktoria miała 1500 zdjęć, co chwilę jej coś tam cykałam, przy Darii już niestety tak nie jest. Dzieciaki zresztą też bardzo różnią się od siebie Wiktoria więcej spała, Daria więcej się śmieje i gaworzy. W po przebudzeniu jeszcze sobie coś tam gugała, D od razu daje koncert. Jeśli chodzi o kąpiel D płacze jak się ją wyjmuje już z wody a W płakała jak się ją wkładało. Różni się nawet wyjście na spacer - W jeszcze dobrze nie zaniosłam do wózka już spała a D płacze już tylko jak się jej czapkę założy. Nawet ciąże były różne, przy Darii nie dolegało mi nic. Żadnych mdłości, wrażliwości na zapachy, zachcianek, syndromu wicia gniazda, wahań nastroju (choć mężuś pewnie powiedziałby co innego). Jest zupełnie inaczej. We wszystkim. Ale może to i dobrze, przynajmniej mogę to wszystko przeżywać zupełnie inaczej. Na nowo.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi bardzo miło jeśli pozostawisz komentarz