poniedziałek, 7 listopada 2011

Ciasteczkowo

Wczoraj mnie wzięło na wypieki. Zrobiłam szarlotkę i ptysie z kremem waniliowym. Wyszło wszystko przepysznie i zniknęło błyskawicznie. O szarlotkę biłam się wczoraj z mężusiem. Pierwszy kawałek zjadłam w spokoju ale potem mężuś bronił dostępu do ciasta jak wygłodniały piesek, takie dobre wyszło. A z podwójnej ptysiowej porcji do dzisiaj ocalały jedynie 3 sztuki. Zdjęcia niestety jakieś kiepskie mi wyszły i są tylko ptysiowe bo szarlotkowe w ogóle się nie udały.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi bardzo miło jeśli pozostawisz komentarz