poniedziałek, 17 października 2011

Remoncik

Od kilku dni urządzamy małej (w przyszłości Darii też) pokoik. Pokoik ten mieści się tam gdzie kiedyś była nasza sypialnia. Docelowo chcę kiedyś przeprowadzić remont z wyburzaniem ścian i stawianiem nowych, wtedy dziewczyny miałyby większy pokój, bez wyjścia na balkon, ale na razie radzimy sobie z tym co mamy. Od rodziców Marka przywieźliśmy jego stare meble, które były czarne więc pomalowałam je na beżowo-kremowy kolor. Trwałe to to nie jest ale na jakiś czas wystarczy. Z pewnością wyglądają teraz lepiej. I tak oto czarna szafka, która kiedyś wyglądała tak
Teraz wygląda tak:
A biurko i nadstawka, które kiedyś wyglądały tak:

Teraz wyglądają tak:




 Biurko i nadstawka stoją osobno ponieważ razem nie mieściły się w pokoiku. Okazuje się jednak, że z samej nadstawki to nawet całkiem fajny mebel jest.
Od swoich rodziców przywiozłam też stołek. Biedny stołek stał sam na deszczu porzucony i nikomu nie potrzebny, a mnie się bardzo spodobał, ponieważ można go złożyć i schować np za szafkę. A takie praktyczne cuś przyda mi się teraz akurat do mycia rączek małej Wiktorii, która jest już za ciężka żeby ją wziąć pod pachę, a za mała żeby jej rączki dostawały do umywalki w łazience. Stołek oczywiście został tez odmalowany. 

Kiedyś wyglądał tak:
A po odmalowaniu tak:

W następnych postach napiszę więcej o postępach w urządzaniu dziecięcego pokoiku.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi bardzo miło jeśli pozostawisz komentarz