sobota, 24 września 2011

Niedługo do domku..


Powoli, wielkimi krokami nasz pobyt u rodziców dobiega końca. Ciężko mi uwierzyć w to, że to już mija dwa i pół miesiąca a jeszcze trudniej, że Daria wczoraj skończyła cztery tygodnie. Przecież dopiero wyszłam ze szpitala. W przyszłym tygodniu powrót do domu. Ciekawe jak to będzie – tu jest taka cisza i spokój, jak się chce spotkać kogoś znajomego wystarczy wyjść z domu, ojj ciężko będzie mi się odnaleźć w tej naszej szarej grodziskiej rzeczywistości. I jest jeszcze Wiktorka. Tutaj ma przestrzeń, może się wyszaleć, wybiegać, wystarczy wyjść z domu tylko, a u nas wyjście na spacer to cała wyprawa, bo na plac zabaw, fajny plac zabaw kawałek drogi jest. No i już nie będzie jazdy wózeczkiem, chyba że tatuś pomoże. Zupełnie inne życie i martwię się, że będzie jej brakować takiego luzu. Tutaj chodzi taka szczęśliwa. Musimy się poważnie zastanowić nad tym, czy się nie przeprowadzić tutaj na wieś. 
 Na zdjęciu zbieranie winogronek na pyszne winko
I na koniec nie mogłam się oprzeć pokusie dodania zdjęcia mojej śpiącej Wiktorki. Ona naprawdę śpi z nogą w powietrzu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi bardzo miło jeśli pozostawisz komentarz